|
2010-11-28 | 02:13:47
skomentuj (4)
|
|
Przeczytałam mądre słowa, "nie zasusza się kwiatka od chłopaka bo znajomość tez uschnie" szkoda, że o tym nie wiedziałam. A to nie był chłopak taki do chodzenia, tylko kolega zwykły i już nie rozmawiamy... mój błąd.
Nóż na gardle okropne rzeczy, mikroskopijne ilości snu i makrokawa na każde śniadanie... Uwielbiam śniadania w Gdańsku... uwielbiam bieg na SKM i uwielbiam ten zapach Sopotu każdego ranka... i uwielbiam wiatr na molo po każdych zajęciach... i uwielbiam.... szkoda że pan doktor mnie nie lubi, a przedmiot okazuje sie megatrudny. |
|
2010-11-06 | 01:19:24
skomentuj (1)
|
|
Uwielbiam noc, te światła i ten szum tych myśli płynących. Wolności zaznałam, rozczochrałam moje poukładane istnienie, które w takim nieładzie według mnie wygląda lepiej. Jest niezależne i samowystarczalne. Co ponętnym się wydawać mogło stało się nudne, już teraz wiem czego szukam, a starsza jestem o tych pare łez i kłótni, więc mądrzejsza, bardziej egzaltowana można by powiedzieć, ale nie - to nie o mnie. Pisząc nocą - w ferworze walki z nieujarzmionymi słowami, gdy na chwilę zacinam się, by rozczesać myśli, zawsze łatwiej się skupić, gdy posiada się wiedzę, że po drugiej stronie ściany ktoś spokojnie oddycha oddając się w objęcia Morfeusza. (Ach te związki frazeologiczne!) Dziś jestem taka nie taka. Nie umiem znaleźć tematu ani stylu. Ale znajdę, obiecuję, przynajmniej panu Ł., bo wiem że czeka na to... Jak to ładnie powiedział kiedyś - to tylko przystawka. A ja chciałabym zaserwować dzika z jabłkiem jako danie główne. Cierpliwości, jak mawia moja mama na godzinę przed obiadem... ajrisz. |
- Listopad - 2010
